Ecce Homo

Z Kapliczki
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Łuk Ecce Homo w Jerozolimie
Ecce Homo, Dominikanie.jpeg

Ecce Homo (z łac. oto człowiek), temat w sztuce chrześcijańskiej oparty na scenie z Ewangelii według św. Jana, w której Poncjusz Piłat wypowiada słowa ecce homo do żydów domagających się ukrzyżowania Jezusa.

Jezus więc wyszedł na zewnątrz, w koronie cierniowej i płaszczu purpurowym. Piłat rzekł do nich: Oto Człowiek (J 19,5 - tłumaczenie Biblia Tysiąclecia).

Słowa te wypowiedziane po biczowaniu i ukoronowaniu cierniem interpretowane są jako wskazujące na pokorę i niewinność Chrystusa, lub, jako wypowiedziane z pogardą, na nieszkodliwość jego działań. Możliwe, że wkładając w usta rzymskiego prefekta Judei słowa Oto Człowiek Ewangelista chciał podkreślić godność Jezusa i zwrotem tym nawiązywał do starotestamentowej Księgi Daniela, gdzie w swojej wizji prorok widzi "Syna Człowieczego".

Patrzałem w nocnych widzeniach:
a oto na obłokach nieba przybywa
jakby Syn Człowieczy.
Podchodzi do Przedwiecznego
i wprowadzają Go przed Niego. (Dn 7,13 - tłumaczenie Biblia Tysiąclecia)

Litostrotos (aram. Gabbena), czyli miejsce (dziedziniec), gdzie według św. Jana miał odbyć się sąd nad Jezusem zostało podczas budowy Aelia Capitolina (rzymskie miasto budowane za cesarza Hadriana od 130 r. na miejscu zniszczonej podczas powstania żydowskiego w latach 67-70 Jerozolimy) zasypane ruinami twierdzy Antonii i zabudowane domami. Połączył je łuk, który z biegiem czasu zaczęto nazywać Ecce Homo i traktować jako upamiętnienie miejsca sądu.

Ikonografia motywu Ecce Homo kształtowała się przez długie wieki w ramach ilustracji sceny Sądu przed Piłatem ujmującej Chrystusa, Piłata, sługi, żołnierzy, żydów. Pierwsze przedstawienia pochodzą ze Wschodu i nawiązują do dolorystycznego znaczenia sceny, pokazując upokorzenie Chrystusa. Świadczą o tym najstarsze zabytki przedstawiające tę scenę - złoty pierścień z Syrakuz (VII w.) i miniatura w Biblii z Sankt Gallen (IX-X w.), którym towarzyszą greckie napisy. W zachodniej sztuce do XV w. dominowało ujęcie majestatyczne, podkreślające boskość Chrystusa i jego godność poprzez purpurową (królewską) tunikę czy przez reakcję żołnierzy przyjmujących postawę hołdowniczą (w Ewangelistarzu Egberta z ok. 980 r. żołnierze padają przed Chrystusem na kolana). Scenę Ecce Homo rozumiano jako epizod najbardziej upokarzający Chrystusa w czasie jego męki już w XII i XIII w., jednak w ikonografii znalazło to odbicie dopiero w początkach wieku XV (wyjątkiem była iluminacja w katalońskiej Biblii z Farfy z XI w., gdzie Piłat trzyma za nadgarstek Jezusa, prezentując go gestykulującym Żydom). Jeszcze na Złotej tablicy z Lüneburga (1418) Chrystus, pomimo że jego twarz i nogi mają ślady krwi i uderzeń bicza, ubrany jest w purpurowy płaszcz, a złoty nimb otaczający głowę izoluje go od żydowskich kapłanów, którzy są raczej onieśmieleni niż wzburzeni.

W tym czasie dominację zdobywała już jednak wersja dolorystyczna. Początkowo w kręgu sztuki burgundzkiej, a od połowy XV w. w całej Europie. Chrystusa zaczęto przedstawiać zawsze z rękoma skutymi lub przewiązanymi powrozem. Purpurowy płaszcz królewski stał się narzuconym na ramiona, odsłaniającym poranione ciało, które osłaniała przepaska na biodrach, płaszczem szyderczym. Motyw Ecce Homo stał się, obok ukrzyżowania, najważniejszym tematem pasyjnym.