Monolityczne kapliczki słupowe na Dolnym Śląsku

Z Kapliczki
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania

Kapliczki monolityczne (monolitowe), czyli wykonane z jednolitego bloku kamiennego, to typ kamiennej kapliczki słupowej stawiany na Dolnym Śląsku przez kilkaset lat (od średniowiecza do początków XX w.). Intrygująca archaiczna forma, duża częstotliwość występowania i wiek, który najczęściej powodował, że przyczyna wystawienia została dawno zapomniana, rozbudzały wyobraźnię, prowokując próby ogólnego wyjaśnienia powstawania tego typu obiektów oraz przypisania ich do jednego, specyficznego powodu fundacji. Podobna, a wręcz bardziej nasilona tendencja ma miejsce w przypadku tzw. krzyży pokutnych. Ludzka natura sprzyja fascynacji sprawami śmierci, zwłaszcza tej nagłej w wyniku morderstwa. Romantyczne legendy o skruszonych zabójcach, targanych wyrzutami sumienia, ciosających w pocie czoła kamienie w nadziei na zadośćuczynienie winy od zawsze fascynują pokolenia miejscowej ludności. Jak się okazuje, mogą też być sposobem na przyciągnięcie w dane miejsce turystów i jego popularyzację. Stąd tendencja do podsycania atrakcyjnych wątków. Lokalne władze i instytucje kultury, w poszukiwaniu sposobów na promocję swojej miejscowości oraz regionu, czy w celu podreperowania gminnej kasy, zachęcają wręcz lokalnych zapaleńców: pasjonatów historii, przewodników, aktywistów do szerzenia niekoniecznie prawdziwych opowieści. Utwierdzają one w kręgach osób zainteresowanych historią, zabytkami, czy po prostu "ładnymi obiektami" nieprawdziwe lub mało prawdopodobne, niemożliwe do potwierdzenia teorie, co wzmacniane jest również poprzez liczne foldery, tablice z opisami, czy sprawiające wrażenie naukowych publikacje. Te ostatnie dodają śmiałym hipotezom wiarygodności, nierzadko stanowiąc źródła do kolejnych opracowań - tak oto napędza się cały "pokutny przemysł", którym niestety oprócz domorosłych historyków parają się również naukowcy. Powstają kręgi wtajemniczonych, spotykające się na zlotach czy objazdowych wypadach, puszczane zostają wodze fantazji i do istniejących już historii dokładane są kolejne "trzy grosze". Ma to wszystko i swoje dobre strony - przyczynia się do pozyskiwania środków na renowację nadgryzionych zębem czasu obiektów, uporządkowania okolicy, zacieśniania więzi z regionem, ale też wprowadza zamęt i fałszuje historyczną prawdę, która składana zostaje na ołtarzu czyjejś "naukowej samorealizacji". Osoby usiłujące prostować przekłamania są skazane na walkę z wiatrakami, a często wręcz ostracyzm. Nikt przecież nie lubi, gdy odbiera mu się wiarę w świętego mikołaja.

Należy zdecydowanie stwierdzić, że powszechność kamiennych kapliczek i krzyży na Dolnym Śląsku należy wiązać z łatwym dostępem do surowca, a nie z prawem. Jednym z powodów fundacji, niespecjalnie częstym, były ugody zawierane pomiędzy zabójcą a rodziną zabitego. Średniowieczne prawo dopuszczało takie porozumienia będące reliktem prawa odwetu. Niektóre z umów, oprócz postanowień o karze pieniężnej za zabójstwo (główszczyźnie), zadośćuczynieniu materialnym rodzinie zabitego (np. pieniądze na wychowanie dzieci) i różnorakich obciążeń zabójcy (np. pokrycia kosztów pogrzebu, ofiar na rzecz kościoła, opłacenia modlitw za duszę zmarłego, świadczeń dla biednych, pielgrzymek itp.) zawierały też zobowiązanie zabójcy do wystawienia krzyża lub kapliczki. Te ostatnie zapisy zainspirowały wyobraźnię niemieckich badaczy. Kamienne krzyże i kamienne monolitowe kapliczki uznano za pozostałość po zawartych umowach pojednawczych. Największą pracę wykonał głogowski geodeta Max Hellmich, który w 1923 r. wydał książkę pod tytułem Steinerne Zeugen des mittelalterlichen Rechts in Schlesien. Steinkreuze, Bildstöcke, Staupsäulen, Galgen, Gerichtstiche. Stała się ona dla powojennych polskich regionalistów swoistą biblią dotyczącą kamiennych krzyży i kapliczek. Bezkrytycznie przyjęto zawarte w niej wstępne koncepcje oraz hipotezy i wszystkie kamienne krzyże i kapliczki uznano za zabytki dawnego prawa, określając je jako krzyże i kapliczki pokutne.

Galeria monolitowych kapliczek słupowych