Wielofigurowy krzyż Pawła Brylińskiego w Kowalewie

Z Kapliczki
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
Kowalew, Paweł Bryliński, krzyż.jpeg
Kowalew, Paweł Bryliński, krzyż a.jpeg
Kowalew, Paweł Bryliński, krzyż b.jpeg
św. Weronika
św. Walenty i św. Wawrzyniec
św. Jan Apostoł i św. Walenty
Matka Boska Bolesna

Kowalew, gmina Pleszew, powiat pleszewski.

W tej podpleszewskiej wsi znajduje się jeden z wielofigurowych drewnianych krzyży autorstwa Pawła Brylińskiego. Jest on najdalej na północ położonym dziełem "bożego snycerza" z Masanowa, zdobiącego głównie teren dzisiejszego powiatu ostrowskiego. Krzyż datuje się na rok 1860[1][2][3][uwaga 1]. Stoi w części wsi nazywanej Baranów (kiedyś samodzielna wieś o tej nazwie), po południowej stronie skrzyżowania ulic Baranów, Bolesława Chrobrego i 24 stycznia.

Opis

Na wysokim na 13 m pionowym ramieniu[2] artysta rozmieścił na 4 piętrach 6 polichromowanych drewnianych postaci stylistycznie reprezentujących barok ludowy. Wystroju rzeźbiarskiego dopełnia charakterystyczna dla krzyży Brylińskiego rzeźba pelikana na szczycie, titulus (INRI) oraz płaskorzeźbiony kielich.

Wysokość krzyża

Figury są rozmieszczone w dużych odstępach, co ma związek ze znaczną wysokością krzyża. Prawdopodobnie pierwotnie liczył on 6-7 m, jak podobne krzyże artysty (np. w Kurochu), a rzeźby prawie stykały się ze sobą, jak np. w Mikstacie. Niejasne są datowania zmiany wysokości krzyża. Karty ewidencyjne podają kolejno wysokości: 1972 - ok. 12 m, 1987 - ok. 11 m, 2011 ok. 7-8 m[3]. Te naukowe czy może jednak bardziej urzędnicze ustalenia przeczą rzeczywistości. Krzyż "rośnie, nie maleje", a według tej samej ewidencji Urzędu Ochrony Zabytków ostatnia wymiana drzewca i konserwacja rzeźb miała miejsce w 1984 roku (karta zabytku z 2011), co wyklucza zmianę wysokości pomiędzy 1987 a 2011 rokiem. Również Stanisław Małyszko w Wielofigurowy krzyż przydrożny w Kowalewie podaje, że obecnie istniejący krzyż pochodzi z około 1984 r. i jest nieco wyższy niż poprzedni[2].

Wiadomo o jeszcze jednym rozmontowaniu krzyża. Podczas II wojny światowej mieszkańcy wsi w obawie przed zniszczeniem go przez Niemców, co było wręcz planowym działaniem okupantów w Wielkopolsce, przewrócili krzyż i zdjęli figury. Przechowane na strychu domu państwa Żuchowskich[3], zostały po wojnie umieszczone na starym drzewcu. Według hipotezy Stanisława Małyszki znaczna zmiana drzewca na wyższy mogła nastąpić przy okazji budowy nowego domu, właśnie Żuchowskich, w latach 20. lub 30. XX w. Nowy, murowany dom "przytłoczył" Bożą Mękę i postanowiono ją podwyższyć[2]. Bardzo możliwe, że taka okazja przyczyniła się do i tak koniecznej wymiany.

Rzeźby

Przez ok. 45 lat Bryliński stworzył kilkadziesiąt wielofigurowych krzyży[uwaga 2]. Pracował według dwóch schematów ikonograficznych. Oczywiście zawsze główną postacią kompozycji była rozpięta na skrzyżowaniu belek figura Chrystusa. W zależności jednak od przeznaczenia i fundatorów krzyża przedstawiał historię ukrzyżowania, upadku i odkupienia, wypełniając poszczególne piętra rzeźbami związanymi z Męką Pańską i symbolami męki albo w drugim schemacie, rzeźby towarzyszące były w większości przedstawieniami patronów - imienników poszczególnych członków rodzin fundatorów. W tym programie mniej było również przedstawień symboli Męki[4]. Krzyż z Kowalewa (Baranowa) należy do drugiej grupy Bożych Mąk Brylińskiego.

Chrystus

Rozpięta na skrzyżowaniu ramion krzyża figura Chrystusa wysokości 125 cm[2] jest głównym elementem układu kompozycyjnego. Ukrzyżowany pochyla głowę w koronie cierniowej do prawego ramienia. Na wypukłej klatce piersiowej rysują się żebra. Muskularne nogi przebija w skrzyżowanych stopach gwoźdź. Biodra Chrystusa osłania białe perizonium na żółtym sznurze. Nad głową Ukrzyżowanego znajduje się pionowa tabliczka z napisem INRI (Iesus Nazarenus Rex Iudaeorum - Jezus Nazarejczyk Król Żydowski). Wyżej znajduje się barokowej proweniencji daszek o wolutowym wykroju. W zwieńczeniu krzyża Bryliński umieścił swoim zwyczajem rzeźbę pelikana, który karmi troje piskląt własną krwią z otwartego boku. Pelikan symbolizuje najwyższe poświęcenie i jest znakiem ofiary Chrystusa. Symbol ten nawiązuje też bezpośrednio do krwi Ukrzyżowanego, Eucharystii. Umieszczony pod stopami figury płaskorzeźbiony kielich podkreśla zbawienne znaczenie Eucharystii i Męki Pańskiej.

Święci

Niżej znajduje się ubrana w jasnozieloną szatę sięgającą palców bosych stóp św. Weronika. Święta trzyma przed sobą białą chustę z odbitą na niej twarzą Chrystusa Cierniem Ukoronowanego. Niższe piętro zajmują trzy figury świętych. Na froncie belki znajduje się św. Walenty w stroju kapłańskim ze stułą i otwartą księgą w lewej ręce. Prawą (uszkodzona, fot. 2004) uzdrawia klęczącego, nieproporcjonalnie małego, mężczyznę. Niezrozumiałe jest, że uzdrawiany ma sumiaste wąsy. Jednym z atrybutów św. Walentego jest dziecko, któremu święty przywraca wzrok. Paweł Bryliński, rzeźbiąc kilka lat wcześniej św. Walentego do kapliczki w Sławinie, przedstawił go prawie identycznie i zgodnie z kanonem - z dzieckiem. Hipotezę dotyczącą wąsów stawia Stanisław Małyszko, według którego z dokumentacji prac konserwatorskich z lat 1980-1982 wynika, że Walentego nie rozpoznano i pomylono go ze św. Stanisławem ze Szczepanowa[2], a tym samym klęczącą u jego stóp figurkę zidentyfikowano jako wskrzeszonego Piotrowina, przedstawianego z zarostem. W zapale konserwatorskim widocznie uznano, że nastąpił ubytek, który uzupełniono.

Na tym samym poziomie na bocznych ściankach pionowej belki krzyża stoją dwaj święci. Po prawej ręce św. Walentego znajduje się rzeźba św. Jana Ewangelisty[uwaga 3]. Najmłodszy Apostoł, towarzyszący Maryi pod krzyżem na Golgocie, przedstawiony jest jako młody mężczyzna w czerwonej sukni i zielonym płaszczu, przyciskający lewą dłoń do piersi. Z lewej strony św. Walentego stoi szczególnie upodobany przez Wielkopolan jako patron kapliczek św. Wawrzyniec. Ukazany jest zgodnie z kanonem jako diakon w stroju liturgicznym - czerwonej dalmatyce założonej na albę. Jego przedstawienie uzupełniają przynależne mu atrybuty: zielona palma męczeństwa trzymana w lewej ręce i ruszt (krata), na którym miał przypiekany ponieść męczeńską śmierć, z opartą na niej prawą dłonią świętego.

Wszystkie rzeźby świętych ukazane są frontalnie w pozycji stojącej, wyrażając szacunek i cześć. Są o ok. 1/3 niższe od figury Chrystusa. Ustawione są na wtórnych prostych konsolach.

Matka Boska Bolesna

Kompozycji dopełnia stojąca najniżej rzeźba Matki Boskiej Bolesnej, mierząca 119 cm[2]. Maryja ukazana jest w pozycji stojącej, z pochyloną do przodu głową i splecionymi dłońmi uniesionymi do piersi. Ubrana jest w fałdzistą białą szatę, sięgającą do prostych ("chłopskich") czarnych butów, na ramiona, głowę i plecy ma narzucony niebieski płaszcz.

Fundatorzy

"W Kani pod lasem u Skrobańskiego pracował 1,5 roku, w Kowalewie w stodole Kaczmarka 1 rok, u Urbana w Masanowie 2 lata, za Bożą Mękę otrzymywał 8-15 talarów plus wyżywienie" - notował sobie wybitny etnograf wielkopolski Stanisław Błaszczyk[5]. Fundatorzy zostali ustaleni na podstawie wywiadów terenowych z mieszkańcami wsi, którzy podawali, że Kazimierz Kaczmarek z żoną zamówili ten krzyż u rzeźbiarza z Masanowa. Informacja ta wydawała się pewna i znalazła się w karcie zabytku oraz w publikacjach dotyczących krzyża w Kowalewie (Baranowie) i twórczości Pawła Brylińskiego. Co prawda księga wieczysta gospodarstwa, na ziemi którego postawiono krzyż, zawiera zapis, że Kaczmarkowie stali się właścicielami dopiero w 1864 r., ale Stanisław Małyszko w Wielofigurowy krzyż przydrożny w Kowalewie też daje pierwszeństwo tradycji ustnej i pisze, że według wywiadu terenowego z M. Ferencem z Kowalewa "Jej fundatorem był baranowski chłop Kazimierz Kaczmarek z żoną z d. Stefaniak? Oni zapewne już w końcu lat 50. XIX wieku (a notarialnie w 1864 r.) nabyli ponad trzynastohektarowe gospodarstwo w Baranowie po Dominiku i Małgorzacie z d. Garsztka Stefaniakach"[2]. Uznano, że, jak to się nieraz działo w majątkowych stosunkach na wsi, formalności urzędowych dokonano z kilkuletnim opóźnieniem. Na jedną z publikacji natknęła się potomkini właścicieli gospodarstwa przed Kaczmarkami, pani Danuta Wojcięgowska. Ustalenia te wydały się jej niespójne. Nie tylko miała więcej wiary niż naukowcy w solidność pruskiej dokumentacji, ale też zwróciła uwagę na ustalenia badaczy, że zaliczają oni krzyż z Kowalewa do grupy krzyży Brylińskiego, w której umieścił on nie wszystkie rzeźby ze swojego typowego "programu" pasyjnego i część z nich jest związana z członkami rodziny fundatorów. Zgodnie z ustaleniem etnografów Kaczmarkowie wystawili krzyż w intencji narodzin i zdrowego wychowania potomstwa[2]. Rzeźby na krzyżu powinny wobec tego mieć związek z rodziną fundatora. Po dogłębnej kwerendzie w archiwach,sprawdzeniu parafialnych akt metrykalnych,akt sądowych dot. gospodarstwa, ksiąg meldunkowych, jak również ksiąg wieczystych w sądzie rejonowym, badaczka amatorka ustaliła, że Kaczmarkowie z pewnością nie mieszkali w Baranowie w roku 1860, a nawet to, że nigdy w Baranowie nie mieszkała rodzina Stefaniaków, po której Kaczmarkowie przejęli gospodarstwo. Okazało się, że księga wieczysta zawierała faktyczne dane dotyczące 1860 r., co potwierdziły dokumenty meldunkowe. W 1860 r. właścicielami gospodarstwa byli i mieszkali w nim Walenty i Wiktoria Garsztka i to oni fundowali krzyż. Dodatkowo potwierdzają to umieszczone na krzyżu rzeźby. Św. Walenty to patron fundatora, a imiona Jan i Wawrzyniec otrzymały urodzone w tym czasie dzieci Garsztków. Takich imion nie było z kolei u Kaczmarków. Tak więc Paweł Bryliński pracował rok nie w stodole Kaczmarka lecz Garsztki. Swoją pracę nad ustaleniem rzeczywistych fundatorów i późniejszą trudną drogę do uznania jej wyników przez administrację ochrony zabytków i świat nauki Danuta Wojcięgowska opisała w wydanej w 2010 r. książce[6]. Historia ta jest ciekawym przykładem ilustrującym trudności pracy etnografów i konieczność sprawdzania wszelkich elementów stawianych hipotez. Tu były dostępne dodatkowe dokumenty oraz słuszna, ale niezweryfikowana zbadaniem imion teoria o patronach - imiennikach członków rodzin. Na szczęście jest to też przykład możliwej współpracy naukowców z amatorami pasjonatami przeszłości. Aktualna karta zabytku została poprawiona co do fundatorów, a praca o dochodzeniu do odkrycia jest cytowana w fachowej literaturze[4]. Zmiana dotrze pewnie też do mieszkańców wsi, w których tradycyjnej pamięci utrwalili się inni fundatorzy niż to było w rzeczywistości.

Stan krzyża

Zabytek jest bardzo zniszczony i wymaga szybkiej renowacji. Stan zagrożenia powinna uzmysławiać najbardziej poszkodowana rzeźba Jana Ewangelisty, której pomiędzy 2004 a 2009 r. odpadała lewa dłoń, a jesienią 2011 r. cała figura oderwała się od krzyża i spadła na ziemię. Pozostałe rzeźby również mają ubytki. Prawej dłoni nie ma św. Walenty. Na szczęście została przycięta wierzba, której gałęzie skrywały część krzyża i miały bardzo szkodliwy wpływ na rzeźby. Figury prawie całkowicie straciły już farbę. Dokonana na początku lat 80. XX w. renowacja wymaga powtórzenia. W okolicy krzyża ustawione są słupy energetyczne i telefoniczne. To niestety zdarzający się bardzo często wyraz braku zrozumienia służb odpowiedzialnych za infrastrukturę dla znaczenia wartości zabytkowej i estetycznej "pereł krajobrazu"[7] polskiego. Słupy oraz plątanina drutów i kabli często oszpecają przydrożne kapliczki i krzyże.

Przy renowacji w latach 80. XX w. istniał projekt przestawienia krzyża na środek skrzyżowania, ale nie zgodzili się na to mieszkańcy, przyzwyczajeni od stu kilkudziesięciu lat do do tego, że jest zwrócony frontem do ciągu zabudowań. Po renowacji krzyż poświęcił prymas Polski, ksiądz kardynał Józef Glemp. Kiedyś przed przystrojonym na tę okazję łabuziem i wstążkami krzyżem odbywały się nabożeństwa majowe. Ta tradycja zanikła, podobnie jak zatrzymywanie się przed nim konduktów pogrzebowych, tak aby zmarły mógł pożegnać się ostatecznie z miejscem ziemskiego zamieszkania. Jeszcze w latach 50. XX w. w suche dni[uwaga 4] do Bożej Męki odbywały się procesje z miejscowego kościoła[2]. Kiedyś zatrzymywały się przy niej pielgrzymki z Pleszewa do sanktuarium maryjnego w Lutyni. Przystanek na odpoczynek i modlitwę ma przy krzyżu pielgrzymka rowerowa z Pleszewa na Jasną Górę.

Uwagi

  1. Pierwsza karta zabytku (1972) określa datę powstania na lata 1860-1870, kolejne (1987, 2011) podają rok 1860.
  2. Data 1840 wyryta jest na najstarszym znanym krzyżu Brylińskiego z Ołoboku, a 1885 r. na krzyżu w Masanowie, z którym związany był od 1835 r. i w nim zmarł.
  3. Jesienią 2011 roku rzeźba spadła z krzyża.
  4. Suche dni to dni postu obejmujące środę, piątek i sobotę, obchodzone na początku każdej pory roku.

Przypisy

  1. Stanisław Błaszczyk, Rzeźby mistrza Gliwicza czy Pawła Brylińskiego [w:] "Studia Muzealne" z. 7, Poznań 1969, s. 99-109
  2. 2,0 2,1 2,2 2,3 2,4 2,5 2,6 2,7 2,8 2,9 Stanisław Małyszko, Wielofigurowy krzyż przydrożny w Kowalewie [w:] "Rocznik Pleszewski 2004", Pleszew 2005, s. 42-47
  3. 3,0 3,1 3,2 Karty ewidencyjne zabytku z lat 1972 (Z. Kłębowska), 1987 (Anna Ważny), 2011 (Teresa Palacz), WUOZ w Poznaniu Delegatura w Kaliszu
  4. 4,0 4,1 Marta Dworniczak, Specyfika artystyczno-konserwatorska twórczości Pawła Brylińskiego [w:] "Wielkopolski biuletyn konserwatorski", tom IV/2010, Poznań 2010, s. 72-79
  5. Maria Magdalena Kośko, Paweł Bryliński z Masanowa (1813-1886) [w:] "Tajemne przestrzenie świętości", Muzeum Etnograficzne Poznań 1999
  6. Danuta Wojcięgowska, Krzyż w Kowalewie strzeże Baranowa 150 lat, Środa Wielkopolska 2010
  7. Seweryn Tadeusz, Kapliczki i krzyże przydrożne w Polsce, Warszawa 1958, s. 7

Źródła i literatura

  • Karty ewidencyjne zabytku z lat 1972 (Z. Kłębowska), 1987 (Anna Ważny), 2011 (Teresa Palacz), WUOZ w Poznaniu, Delegatura w Kaliszu
  • Maria Magdalena Kośko, Paweł Bryliński z Masanowa (1813-1886) [w:] "Tajemne przestrzenie świętości", Muzeum Etnograficzne Poznań 1999
  • Ewa Chmielewska, Święci na polskich rozstajach - południowa Wielkopolska. Część 1. Słup sakralny Pawła Brylińskiego w Chotowie, Latowice 2002
  • Stanisław Małyszko, Wielofigurowy krzyż przydrożny w Kowalewie [w:] "Rocznik Pleszewski 2004", Pleszew 2005, s. 42-47
  • Anna Jabłońska-Ważny, Klejnoty pejzażu ziemi kaliskiej: krzyże, kapliczki i figury przydrożne, Kalisz 2008
  • Danuta Wojcięgowska, Krzyż w Kowalewie strzeże Baranowa 150 lat, Środa Wielkopolska 2010
  • Marta Dworniczak, Specyfika artystyczno-konserwatorska twórczości Pawła Brylińskiego [w:] "Wielkopolski biuletyn konserwatorski", tom IV/2010, Poznań 2010, s. 72-79