O kapliczkach, krzyżach i figurach przydrożnych
















Dzwonek loretański
Płanetnicy czy obłocznicy, tak samo jak chmurnicy panicznie boją się dźwięku dzwonka loretańskiego. Dlatego gdy tylko w okolicy wsi pojawi się któryś, ciągnąc na linie burzową lub gradową chmurę, natychmiast trzeba rozpocząć dzwonienie, co zmusi go do skierowania się w inną stronę i ochroni w ten sposób plony. Dzwonienie jest też skuteczne na mniejszy deszcz, pozwalając gospodarzom  zebrać suche siano z pól.

Funkcja dzwonnika jest więc bardzo odpowiedzialna i może być powierzana jedynie osobom obeznanym w sprawach pogody, a przed wszystkim potrafiącym sobie radzić z płanetnikami. Zdarzało się przecież, że płanetnik trzymał dzwonek i nie pozwalał nim dzwonić. Przynajmniej tak nieraz tłumaczyli się dzwonnicy gdy za późno spostrzegli zagrożenie i nie zdołali odgonić chmur. Takiego dzwonu nie wolno  używać na inne okoliczności np. informowania o przybyciu księdza z wiatykiem czy czyjejś śmierci, gdyż traci wtedy swoją moc.

Dzwonek loretański na dzwonicy z Kotlarni
Dzwonek loretański Dzwonek loretański, Czernichów pow. żywiecki
1. Kapliczka z 1815 r. z dzwonkiem loretańskim.
2. Dzwonek loretański, kopia dzwonka z pocz. XIX w. z  Antoniowa pow. opolski w skansenie w Opolu. 3.  Dzwonnica loretańska w Czernichowie koło Żywca.

Kult Matki Bożej Loretańskiej i zwyczaj budowania replik Świętego Domku z Loreto rozpowszechnił się w Polsce w XVII w. i trwał przez cały wiek XVIII. Jednym z pierwszych  propagatorów był u nas Jakub Sobieski. Ojciec króla Jana III Sobieskiego, odbył w młodości kilkuletnią podróż po Europie i wtedy zaobserwował rosnącą popularność Santa Casa di Loreto. Coraz liczniejsze były też  pielgrzymki do Loreto, z których przywożono dzwonki loretańskie mające odpędzać złe moce, a także rozpędzać chmury burzowe i powstrzymywać związane z nimi nieszczęścia. Często w świątyniach, jeden dzwon, zazwyczaj najmniejszy, poświęcany był w intencji zażegnywania żywiołów. Miał nawet nieraz napis fulgura frango czyli "rozłamuję pioruny". Władze kościelne starały się stopniowo eliminować wiarę w cudowną moc przedmiotów, w amulety i talizmany, dlatego w końcu zakazano m.in. używania dzwonów kościelnych do rozpędzania burzy.  Nie wyeliminowało to ludowej wiary w cudowną moc dzwonków loretańskich i w XVIII wieku zaczęto budować po wsiach dzwonnice z dzwonami poświęconymi Matce Bożej Loretańskiej, a ich  głos miał nie tylko ostrzegać przed pożarem - ludzie wierzyli, że dzwonek loretański odstrasza płanetników – złe duchy ściągające z nieba pioruny i grad.

Wiara w dzwonki loretańskie i związane z nimi powyższe zwyczaje znane są w całej Polsce.  Dzwonniczki, najczęściej w centrum wsi,  budowane były  głównie  na Podhalu Orawie i Żywiecczyźnie ale też na Śląsku zwłaszcza opolskim.  Wiele kapliczek
dzwonnic loretańskich, z XIX i początków XX w., zwanych też burzówkami, istnieje tam do dziś. Pełnią one już od dłuższego czasu szersze funkcje niż tylko odganiane płanetników.  Z czasem przypominały  również o odmawianiu modlitwy „Anioł Pański”, wzywały  do gaszenia pożaru oraz na codzienne nabożeństwa majowe i różańcowe.  Funkcja wzywania społeczności do gaszenia pożaru w świadomości mieszkańców jest już od dawna najważniejsza i to ona często uważana jest za przyczynę istnienia dzwonnic i dzwonków loretańskich
, a nie jak było kiedyś, funkcja zapobiegania pożarom. .  

W niektórych regionach popularne były małe ręczne  dzwonki. Okrążanie domu, dzwoniąc  dzwonkiem loretańskim gdy zbliżała się burza, miało ochronić go przed uderzeniem pioruna i pożarem.

Chrystus Frasobliwy
© Michał Zalewski 2017