Figura z kabalistycznym zapisem daty

Z almanach wrocławski
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
1.. Inskrypcja na pomniku św. Jana Nepomucena w Niedźwiedniku

Figura św. Jana Nepomucena w Niedźwiedniku (niem. Bärwalde) w gm. Ziębice, w pow. ząbkowickim ma bardzo nietypową inskrypcję, której sens i forma były chyba do tej pory nierozpoznane - przynajmniej nie ma o tym mowy w szeroko dostępnych materiałach powstałych po II wojnie światowej.

Pomnik, którego autorem jest bardzki rzeźbiarz Ludwig Andreas Jäschke[1], stoi przy głównej drodze przebiegającej przez wieś, w jej części początkowej od strony Ziębic, na prawo od drogi odchodzącej do gospodarstw 96, 97, 99 (50°35'10.2"N 16°57'40.1"E). Koło figury płynie bezimienny potok będący lewobrzeżnym dopływem Oławy. Jan z Pomuka przedstawiony jest w charakterystyczny sposób nawiązujący do pomnika na Moście Karola w Pradze. Postać ubrana w kapłański strój: sutanna, rokieta (komża z koronką), mantolet (gronostajowa peleryna) przynależny kanonikowi, na głowie biret, a nad nim aureola z pięcioma gwiazdami. Święty adoruje wsparty na prawym ramieniu, a podtrzymywany lewą dłonią krzyż, prawą dłoń przykłada do piersi. Skręcenie ciała i wydatny kontrapost mają nadać figurze dynamiki i lekkości. To najczęstszy na Dolnym Śląsku typ ukazania wikariusza generalnego archidiecezji praskiej. Piaskowcowa rzeźba stoi na prostopadłościennym cokole zdobionym po bokach spływami wolutowymi; na jego przedniej ścianie inskrypcja. Polichromowana całość umieszczona na większej prostopadłościennej, prawdopodobnie murowanej, podstawie.

Inskrypcja

Najciekawszym elementem pomnika jest bardzo nietypowa w formie inskrypcja (fot. 1). Oprócz łacińskich słów zawiera też liczby, w tym powtórzone czterokrotnie 1743, które słusznie odczytywane jest jako data. Inne liczby pozostawały tajemnicą i opisujący pomnik najczęściej zbywają je stwierdzeniem, że inskrypcja jest niezrozumiała, lub że zawiera nie wiadomo z jakiego powodu tajemnicze ciągi liczb. Próbę odczytania inskrypcji można znaleźć na stronie nepomuki.pl. Odczyt jest jednak niepoprawny, a co do liczb, opis kończy się bezradnym stwierdzeniem: Pomiędzy wierszami wyryto około 23 grup cyfr i liter, wśród których czterokrotnie powtarza się data 1743, co potwierdza datę fundacji obiektu.[2].

Kabalistyczny zapis daty

Trzeba zauważyć, że tajemnicze grupy liczb w każdym wierszu sumują się właśnie do 1743. Same natomiast są sumami liter, którym przypisano liczby w sposób nawiązujący do kabały. Mamy więc do czynienia ze specyficznym zapisem daty, nazywanym kabalistycznym[3].

Najpierw przedstawiamy poprawną transkrypcję inskrypcji, co pozwoli wytłumaczyć zamysł autora dotyczący kabalistycznego zapisu daty 1743. Trzeba dodać, że zrozumienie, co oznaczają liczby pozwoliło ustalić właściwe brzmienie wyrazów, w których część liter była zatarta lub błędnie odtworzona podczas niewprawnej renowacji.

Hanc Molem Pietas Sacra Struxit Honori
52 (+) 135 (+) 265 (+) 175 (+) 879 (+) 237 (=) 1743
Adami Exulum Orphanorum Amato Agenti
(+) 45 (+) 755 (+) 599 (+) 182 (+) 162 (=) 1743
Fideli Ac Consulto Viduarum Advocato
53 (+) 4 (+) 553 (+) 724 (+) 409 (=) 1743
Male Rumore Et Fama Periculaniium Felici Patrono
56 (+) 445 (+) 105 (+) 38 (+) 666 (+) 52 (+) 381 (=) 1743
Sancto Ioanni Nepomuceno
Propozycja wolnego tłumaczenia:
Ten pomnik wzniesiono z wielkiej pobożności przez wzgląd na Adama wygnańca umiłowanemu i wiernemu
wspomożycielowi sierot i wdów, obrońcy przed pomówieniem i złą sławą, świętemu patronowi Janowi Nepomucenowi[4].

Napis ma cztery wiersze (ze względu na szerokość postumentu każdy wiersz to dwa nierówne rzędy), w których pod poszczególnymi wyrazami jest liczba będąca sumą wartości liczbowych ich liter. Na końcu wiersza jest suma tych liczb, zawsze taka sama, czyli 1743. Piąty wiersz to nazwa świętego umieszczonego na pomniku i wobec tego nie nadaje się do ułożenia łamigłówki jak w wyższych.

Liczby (sumy) pod wyrazami powstają w następujący sposób: każdej z 23 liter alfabetu łacińskiego przyporządkowana jest wartość liczbowa. To pomysł wzięty z kabały (gematrii, czyli numerologii kabalistycznej), stąd nazwa kabalistyczny zapis daty. Sposób przyporządkowania pokazuje poniższa tabela.

A B C D E F G H I K L M N O P Q R S T V X Y Z
1 2 3 4 5 6 7 8 9 10 20 30 40 50 60 70 80 90 100 200 300 400 500

Tytułem przykładu obliczenie wartości jednego ze słów inskrypcji.

P
i
e
t
a
s
Suma
60 + 9 + 5 + 100 + 1 + 90 = 265

oraz całego jednego wiersza

Adami
Exulum
Orphanorum
Amato
Agenti
45
+ 755
+ 599
+ 182
+ 162
= 1743
1+4+1+30+9 +5+300+200+20+200+30 +50+80+60+8+1+40+50+80+200+30 +1+30+1+100+50 +1+7+5+40+100+9 = 1743

Ten skomplikowany i udziwniony sposób datowania był swoistą szaradą i stanowił rozrywkę umysłową zarówno dla układającego jak i czytelnika, podobnie jak stosowany w tych samych czasach (XVI-XVIII w., ale głównie w późniejszej części tego okresu) chronostych. Autor często ułatwiał sprawdzenie obliczeń, podając, tak jak w Niedźwiedniku, sumę liczb pod wyrazami. Chodziło też pewnie w ogóle o wskazanie, że mamy do czynienia z kabalistyczną zabawą, co bez rzucających się w oczy liczb mogłoby umknąć uwadze. Chronostych stosowano zarówno do datowania rękopisów i druków, jak i innych rzeczy, zwłaszcza obiektów budowlanych czy figur. Kabalistyczny zapis dat natomiast pojawiał się głównie w rękopisach i drukach, dlatego inskrypcja na pomniku św. Jana Nepomucena w Niedźwiedniku jest tak wyjątkowa. W podręczniku do nauk pomocniczych historii Józef Szymański podaje dwa przykłady kabalistycznego zapisu dat. Jeden to datowanie dzieła Szymona Banaczkowskiego z 1760 r. Tu zapis jest jednocześnie chronostychem. Drugi przykład to rękopis z 1722 r. znajdujący się w Bibliotece Jagiellońskiej[3].

Z jakiego powodu taki zapis daty pojawił się na wiejskim pomniku pod Ziębicami, nie wiadomo. Jak wspomniano, autorem figury jest płodny rzeźbiarz pracujący w Bardzie, Ludwig Andreas Jäschke, nie on jest jednak twórcą inskrypcji. Do tego trzeba wyksztalcenia humanistycznego i dużej biegłości w łacinie. Z dużym prawdopodobieństwem rzeźbiarz jest wykonawcą figury, ale bardzo możliwe, że postument robił lokalny kamieniarz. Oczywiście on także nie jest autorem inskrypcji. W pobliżu Niedźwiednika znajdują się klasztory cystersów w Henrykowie i Kamieńcu Ząbkowickim. Bardo, w którym pracował Jäschke, należało do do kamienieckiego opactwa. Obydwa klasztory miały w okolicy wiele posiadłości, ale Niedźwiednik do nich nie należał[5]. Tym niemniej możliwe, że to któryś zakonnik, w znajomości z również anonimowym fundatorem, zabawił się w układanie skomplikowanego tekstu. Wieś w XVIII w. miała więcej niż jednego właściciela i ci często się zmieniali. Czy była to tylko zabawa znudzonego mnicha w tworzenie łamigłówki, czy refleks autentycznego zainteresowania i praktykowania okultyzmu i astrologii? Może w bibliotece henrykowskiego czy kamienieckiego opactwa znajdowało się popularne swego czasu dzieło O filozofii tajemnej trzy księgi Agrippy von Nettesheim, który w księdze drugiej podaje, jak litery alfabetu odpowiadają liczbom, a cała ta księga poświęcona jest magii niebiańskiej, czyli matematyce[6]. Mag potrafi wykorzystywać doskonałość liczb i wpływać na obiekty świata podksiężycowego, czyli ziemskiego. My potrafimy już odczytać formę (zapis daty), ale może jest w niedźwiednickiej inskrypcji coś więcej. Może była to próba wpłynięcia na aktualne wydarzenia, a rok 1743 był trudnym rokiem dla księstwa ziębickiego. Wojna, zmiana władzy, spodziewana reakcja protestancka - wielka niepewność, co dalej.

Jest to chyba jedyny ślad takiego datowania figury nie tylko w okolicy, ale w ogóle na Śląsku, jeżeli nie szerzej. Nasuwa się pytanie, czemu akurat na głębokiej prowincji i na dodatek na katolickiej figurze miały miejsce takie zabawy. Na to pytanie na dziś nie mamy odpowiedzi. Treść inskrypcji jest dosyć zagadkowa i wydaje się sztuczna. Może to wynikać z przyjętej formy i konieczności dostosowania słów do kabalistycznej łamigłówki. Pojawienie się jednak praojca Adama mogłoby sugerować, że nie była to tylko formalna zabawa kogoś, kto zetknął się z takimi łamigłówkami i postanowił swoją wiedzę wykorzystać, ale był świadomy i może przekonany co do "mocy" i znaczenia numerologii, i jak wyżej napisano, łączącym się często z tym w jednych osobach astrologii, okultyzmu, alchemii. Popuszczone tu już zostały wodze fantazji. Co prawda sprawa Frankenstein a Ząbkowice wydaje się już rozwiązana na niekorzyść miasta z księstwa ziębickiego, ale tak dziwna i niespotykana inskrypcja siłą rzeczy kieruje w stronę jakiegoś zaszytego w podmiejskiej posiadłości alchemika, poszukującego odpowiedzi na zagadki świata, o którym krążą w okolicy legendy, zataczające coraz większe kręgi.

Przypisy

  1. Kolbiarz Artur. Nie tylko Praga. Udział śląskich rzeźbiarzy barokowych w dekorowaniu benedyktyńskich kościołów na Broumovsku. W: Barok na Broumovsku ze śląskiej perspektywy – historia i współczesność, red. A. Wojtyła, M. Wyrzykowska. Wrocław: 2018. s. 48.
  2. Cała próba brzmi tak: Na płycinie z przodu cokołu inskrypcja w majuskule łacińskiej potwierdzająca fundację tej figury przez cztery rodziny w roku 1743. Inskrypcja ta posiada zapis w treściach: "HANG / SZ / MOLEM PIETAS SACRAS TRUXh HONORI / ADAMI / EXULUM ORPHANORUM AMATO ABENTI / FIDELI / AC CONSULIO VIDUARUM ADVOCATO / MALE / RUMORE ET FAMA PERICLITANUM / FELICI PATRONO / SANCTO IOANNI NEPOMUCENO". Inskrypcja ta zawiera cztery zdania mogące oznaczać: "Rozmiar wielkości wyznaczony świętością patriotyzmu i honoru. Sierocy wygnańcy wielbią Cię. Rzecznik wspomagania dla wdów. Plotka niebezpieczeństwem w przekazach grupowych". Zakończenie inskrypcji zawiera treść: "Szczęśliwy mający (za) patrona Świętego Jana Nepomucena". Pomiędzy wierszami wyryto około 23 grup cyfr i liter, wśród których czterokrotnie powtarza się data 1743, co potwierdza datę fundacji obiektu. Napis został w części odnowiony ale z błędami (uzup.i tłum.: S. Zobniów). Skąd wniosek o 4 rodzinach, o których ma mówić inskrypcja, trudno się domyślić, bo w proponowanym tłumaczeniu nic o tym nie ma - link.
  3. 3,0 3,1 Szymański Józef. Nauki pomocnicze historii. Warszawa: PWN, 1983, s. 151.
  4. Tłumaczenie jest luźną propozycją. Tekst inskrypcji wydaje się nieco sztuczny i niekoniecznie w pełni zgodny z przekazem biblijnym i hagiograficznym. Wynika to z niewątpliwej trudności w doborze odpowiednich słów, których litery przełożone na cyfry musiały z kolei przełożyć się na konkretną datę.
  5. Wzgórza Niemczańsko-Strzelińskie Pogórze Paczkowskie tom II N-Z. M. Staffa red. Słownik geografii turystycznej Sudetów t. 21. Wrocław: 2008, s. 7-10.
  6. Heinrich Cornelius Agrippa von Nettesheim. De occulta philosophia libri tres. Köln: 1533, s. CXLIII, CXLIIII.
Autorzy: Anna Kowalczewska, Michał Zalewski