Kolumna Trójcy Świętej w Kłodzku

Z almanach wrocławski
Przejdź do nawigacjiPrzejdź do wyszukiwania
1. Trójca święta w Kłodzku

Kolumna Trójcy Świętej w Kłodzku przy ul. Mickiewicza (50°26'03.0"N 16°39'49.0"E).

Zatarta cyfra nie pozwala w sposób pewny odczytać daty (1709 - tak częściej jest podawane współcześnie, ale kiedyś preferowano 1739; 0 wydaje się wykluczone, a 3 możliwe – fot. 4). Kolumna ma ładny koryncki kapitel, a Trójca jest przedstawiona w charakterystycznym dla baroku typie La Gloria. La Gloria - w chwale - to wizerunek Boga Ojca z berłem siedzącego obok kuli ziemskiej. Po jego prawicy siedzi Chrystus z krzyżem. Między nimi, nad lub pod, Duch Święty pod postacią gołębicy. Forma taka znana jest od średniowiecza, ale stała się bardzo popularna dzięki obrazowi Tycjana z lat 1551-1554 (fot. 6) znajdującemu się obecnie w Muzeum Prado w Madrycie. Oprócz Kłodzka w byłym hrabstwie jest jeszcze takie przedstawienie Trójcy Świętej w Gorzanowie (1733), a były w okolicach Różanki (1769) i w Lesicy (1780). W bliskiej okolicy taka figura jest w Laskówce w gm. Bardo. Z motywu La Gloria często korzystały wyobraźnia Koronacji Matki Boskiej przez Świętą Trójcę. Widać to w w figurze na moście gotyckim na Młynówce w Kłodzku (1714) czy pomniku w Lądku-Zdroju (1739–1741) autorstwa Michała Klahra starszego.

Figurę postawiono w pobliżu kłodzkiej szubienicy, przy drodze do niej z miasta (fot. 3 z początku XX w. z widoczną jeszcze wtedy ruiną szubienicy). Pełniła funkcję krzyża (kapliczki) skazańca (Armesünderkreuz – krzyż biednego grzesznika), który pod nią mógł się pomodlić. Właściwie to oczekiwano, aby sprawca okazał przed egzekucją skruchę przez klękanie i modlitwę pod figurą. Szubienica w tym miejscu istniała prawdopodobnie od I poł. XVI w. Grafika nr 5 przedstawia panoramę Kłodzka z 1537 r.. Z prawej w środku widoczna pod miastem szubienica z wiszącymi skazańcami oraz koła z wplecionymi w nie ciałami. Oczywiście nie było wtedy jeszcze pomnika Trójcy Świętej.

Na wniosek kata Gottfrieda Hildebrandta, który w piśmie do władz miejskich ostrzegał przed złym stanem technicznym szubienicy grożącym zawaleniem, w grudniu 1733 r. przeprowadzono remont. Jako ciekawostka cytat z artykułu o szubienicach. Być może renowacja kłodzkiej szubienicy przebiegała podobnie. „Renowacja szubienicy … miała uroczysty charakter … . Pochód rzemieślników zmierzających na miejsce mającej odbyć się budowy czy remontu … był swoistą, przestrzeganą ceremonią z zachowaniem odpowiedniego porządku i tradycji. Jako pierwsi na jego czele stawali przedstawiciele władz; burmistrz, rajcy, …, za nimi podążali mistrzowie cechowi wraz z czeladnikami… . Najpierw maszerowali murarze, kamieniarze i cieśle … Na przedzie pochodu szła orkiestra. Muzyka, dźwięki bębnów i piszczałek … miały też wydźwięk magiczny. Ich zadaniem było odstraszanie złych dusz, duchów i mocy, które gromadziły się, jak wierzono, na miejscu straceń. … Po powrocie odbywała się biesiada". To fragment bardzo ciekawego artykułu autorstwa Daniela Wojtuckiego zatytułowanego "Szubienica i pręgierz – urządzenia penitencjarne na ziemi kłodzkiej w okresie nowożytnym", zamieszczonego w Zeszytach Muzeum Ziemi Kłodzkiej, zeszyt 12 z roku 2013. Może remont szubienicy był też okazją do fundacji pomnika Świętej Trójcy.

Najsłynniejsza egzekucją dokonaną na szubienicy za Trójcą Świętą miałoby być wykonanie 30 grudnia 1757 wyroku na księdzu Andreasie Faulhaberze, oskarżonemu o podżeganie żołnierzy pruskich do dezercji. Jego zwłoki wisieć miały aż dwa lata i siedem miesięcy, do czasu gdy Austriacy odbili miasto na jakiś czas. Jest to chyba jednak nieprozumienie. Wyroki wykonywano też w innych miejscach, zwłaszcza w nadzwyczajnych jak ta, okolicznościach. Ksiądz Joseph Kögler w swojej pracy "Historyczny opis kościoła parafialnego N.M.P. w niezależnym mieście Kłodzku, jak i wszystkich innych kościołów parafii kłodzkiej, sporządzony w roku 1796, uzupełniony w 1810.", a wiec w miarę bliskiej wydarzeniom pisze: Andreas Faulhaber z Kłodzka, świecki ksiądz i pomocnik przy tym kościele, oskarżony o przestępstwo popełnione w konfesjonale...30 grudnia został pod bronią powieszony przed bramą mostową na kolumnie, na której już od dwóch miesięcy wisiał szpieg.